*** Atrakcyjne działki na sprzedaż.***Działki niezabudowane położone w Dąbrowie - przetargi odbędą się 27 lutego 2012r. Więcej informacji w Aktualnościach.***

Dziś jest: Środa, 22-02-2012
Imieniny: Małgorzaty, Marty, Nikifora
Opublikował: Magdalena Maksymowicz

Rys historyczny

Rozdział II z książki Joanny Banik "Pradzieje gminy Dąbrowa"

Na podstawie przeprowadzonych badań archeologicznych można zaobserwować, że okresem pierwszej, zdecydowanie większej, penetracji obszaru gminy Dąbrowa była młodsza epoka kamienia. W neolicie doszło bowiem do zasadniczych zmian w gospodarce. Podstawą utrzymania stała się uprawa ziemi i chów zwierząt, a wzrost osiadłości sprzyjał postępowi w wyspecjalizowanej twórczości (rzemiosło, tkactwo) oraz w wymianie. Pierwsi rolnicy i hodowcy przybyli na teren Śląska znad środkowego Dunaju, a więc z Węgier, Słowacji i Moraw. Drogami oddziaływań kultur była Brama Morawska oraz przełęcze Karpat i Sudetów. Pierwsze wpływy z południa – będące wynikiem migracji – nastąpiły w pierwszej połowie VI tysiąclecia p.n.e. Ze zrozumiałych względów miało to przełomowe znaczenie, zmieniło bowiem zasadniczo sposób zdobywania pożywienia. Dotychczasowe metody – polowanie na zwierzęta, łowienie ryb oraz zbieractwo – uzupełniła żarowa uprawa kopieniacza i hodowla bydła i trzody, co sprzyjało organizowaniu stałego osadnictwa. Przedstawicielami tej ekspansji byli twórcy tzw. kultury ceramiki wstęgowej rytej. Ich osady zakładane były na krawędziach dolin rzecznych i składały się z wielkich drewnianych domów (dł. 30 m, szer. ok 4–6 m) zbudowanych na planie prostokątnym lub lekko trapezowatym. Ludność tej kultury zajmowała się uprawą zbóż (jęczmienia, pszenicy i żyta), grochu, soczewicy, maku i lnu oraz hodowlą zwierząt (bydła, trzody chlewnej, owiec i kóz). Dietę uzupełniały nadal jagody i inne owoce leśne oraz upolowane dzikie zwierzęta. Ludność kultury ceramiki wstęgowej rytej wprowadziła też nowe techniki produkowania narzędzi. Po raz pierwszy wytwarzane były narzędzia ze skał krystalicznych, gładzonych na powierzchni, wśród nich asymetryczne siekiery (lub motyki) kształtem zbliżone do kopyta szewskiego. Nowością była też ceramika (garncarstwo).

Kontynuacją kultury ceramiki wstęgowej rytej była – występująca w 1. połowie IV tysiąclecia p.n.e. – kultura ceramiki wstęgowej kłutej, nazwana tak od charakterystycznego ornamentu wykonywanego zębatym narzędziem lub zaostrzonym patykiem, tudzież kością. Pozostałości naczyń tej kultury na terenie gminy również nie udało się ustalić.

W 2. połowie IV tysiąclecia p.n.e., w efekcie różnic środowiska geograficznego i odmiennych tradycji, doszło do powstania na ziemiach polskich rodzimej kultury neolitycznej. Była to kultura pucharów lejkowatych. Istotnymi jej cechami były upowszechnienie się sprzężajnej uprawy roli oraz wzrost znaczenia hodowli zwierząt przy dość jeszcze znacznej roli łowiectwa i rybołówstwa oraz zakładanie osad na glebach lekkich, w bliskości dolin rzecznych. Osady te złożone były z budowli naziemnych o lekkiej konstrukcji słupowej, tudzież z ziemianek. W rolnictwie większą rolę niż poprzednio odgrywała gospodarka wypaleniskowa, a jej stosowanie umożliwiała rozwinięta produkcja ostrych siekier krzemiennych. Użycie tych narzędzi przyczyniło się do trzebieży lasów pod uprawy rolnicze, a wprowadzenie orki sprzężajnej umożliwiło uprawę roli. Nazwa kultury pochodzi od charakterystycznych naczyń w kształcie pucharów lejkowatych z brzuścem baniastym i szeroko rozchylonym kołnierzem. Co ciekawe, ludność tej kultury zaczęła wznosić grobowe konstrukcje kamienne, tzw. megality, w postaci dolmenów lub grobów korytarzowych, które wskazywały na wzrost znaczenia patriarchatu. Na interesującym nas terenie ślady osadnictwa kultury pucharów lejkowatych wystąpiły w Naroku. Odkrycia dokonał w kwietniu 1999 r. Karol Bykowski, który na polu ornym około 1100 m na północny zachód od wsi, na terasie małego strumienia, znalazł fragment ceramiki i krzemień.

W Dąbrowie, natomiast, odnotowano ślady występowania osadnictwa tzw. kultury amfor kulistych, którą wytworzyły miejscowe grupy ludności kultury pucharów lejkowatych przy współudziale innych grup ludnościowych z północnych terenów Polski. Jej cechą szczególną są pochówki w grobach jamowych lokowane na cmentarzyskach kultury pucharów lejkowatych. Ludność tej kultury hodowała bydło i trzodę chlewną oraz okazjonalnie uprawiała zboże, musiała też zajmować się trzebieniem lasów i polowaniem na dziką zwierzynę. Świadczy o tym znaleziony w 1999 r. w czasie badań powierzchniowych prowadzonych pod kierunkiem prof. S. Pazdy toporek nordycki. Fragment amfory znaleziono natomiast w najwyższym miejscu Dąbrowy podczas budowy wodociągu w czerwcu 1935 r.

W sumie, na terenie gminy znaleziono 19 toporków kamiennych, 16 siekierek krzemiennych, fragmenty toporków i siekierek kamiennych, dłuto kamienne, odłupki krzemienne, krzemienie, wióry krzemienne, półfabrykaty toporka i ostrze toporka kamiennego. Niestety, część z tych znalezisk zaginęła.

Kolejnym okresem większej penetracji interesującego nas obszaru była epoka brązu. Na terenie Polski stosowany jest umowny podział tej epoki na pięć okresów: wczesny I (1800–1400 r. p.n.e.), starszy II (1400–1200 r. p.n.e.), środkowy III (1200–1000 r. p.n.e.), młodszy IV (1000–800 r. p.n.e.) i późny V (800–650 r. p.n.e.). Na ziemie polskie umiejętność wytopu brązu przybyła przypuszczalnie z południowego zachodu, z obszaru, gdzie występowały złoża rud miedzi. Dla epoki brązu podstawowe znaczenie ma kultura łużycka, która należy do wielkiego europejskiego kompleksu kultur pól popielnicowych, a jej struktura jest skomplikowana i można w jej obrębie wydzielić szereg grup lokalnych. Na terenie Śląska kultura łużycka zaczęła się formować w końcu II okresu epoki brązu i rozwijała się aż do okresu halsztackiego C epoki żelaza (nazwa pochodzi od wielkiego cmentarzyska w Austrii, w okolicach miejscowości Hallstatt, gdzie wystąpiły pochówki związane z początkami epoki żelaza). Dominującym akcentem w tej wspólnocie był ciałopalny obrządek grzebalny, co tłumaczy się zmianą poglądów na życie pośmiertne. Ciałopalenie wynikało – jak można sądzić – z wyobrażeń o oczyszczającej roli ognia, o wyzwoleniu duszy z ciała przez jego unicestwienie i ulatywaniu tejże duszy wraz z dymem ku słońcu. Pokonanie zwyczaju, który egzystował w postaci obrządku szkieletowego przez tysiące lat, nie mogło być sprawą prostą i musiało się wiązać z obyczajową i kulturową rewolucją, gdyż tylko taka mogła spowodować masowość, szybkość i rozległość występowania tego zjawiska. Innymi cechami charakterystycznymi kultury łużyckiej były: geometryczna ornamentyka w naczyniach, drewniane budownictwo oraz wytwarzanie niektórych wyrobów z brązu. Ludność tej kultury używała naczyń glinianych do rozmaitych celów. Zasadniczo można wyróżnić naczynia przeznaczone do gospodarstwa domowego (znajdowane na terenie osad) i naczynia używane do praktyk kultowych (stanowiące wyposażenie grobowe cmentarzysk). Wśród ceramiki o charakterze użytkowym były naczynia kuchenne, ceramika stołowa i ozdobna oraz naczynia zasobowe. Ceramikę grobową reprezentowały naczynia, które pełniły funkcję popielnicy oraz naczynia – przystawki. Popielnicami najczęściej były wazy, misy i jajowate garnki. Niekiedy popielnica była nakryta. Funkcję nakrycia pełniła misa odwrócona dnem do góry lub fragment innego naczynia.

Na obszarze występowania kultury łużyckiej spotka się dwa typy osad – otwarte i obronne, czyli grody. Geneza i funkcjonowanie grodów na Śląsku nie zostały w pełni wyjaśnione. Grody zakładano w miejscach z natury obronnych i to zarówno na terenach nizinnych (na wyspach, cyplach, wśród bagien i wód), jak i na podgórskich (wzgórze) oraz w rejonach mających kluczowe znaczenie komunikacyjne (przejścia przez rzeki). Na terenie Polski najlepiej znanym grodem z okresu halsztackiego D jest gród w Biskupinie, gdzie w torfie doskonale zachowały się konstrukcje drewniane. Badania wykazały, że duże grody łużyckie spełniały funkcję centrów plemiennych, w których zajmowano się zarówno handlem, jak i odprawianiem obrzędów. Służyły zapewne także jako schronienie w czasie najazdów. Dominowały jednak małe osady, liczące do kilkunastu domów, w którym mieszkało około 100–150 osób. Na podstawie analizy załączonej poniżej mapki osadnictwa kultury łużyckiej w okresie halsztackim na Śląsku wyraźnie daje się zauważyć trzy obszary gęstego zgrupowania w okolicach Wrocławia, Głogowa i na Wyżynie Głubczyckiej.

Pozostała część osad jest dość równomiernie rozrzucona i zlokalizowana na terenach nizinnych w pobliżu rzek, mniejszych cieków wodnych oraz łąk. Można z tego wnioskować, że podstawowym zajęciem ludności kultury łużyckiej była hodowla bydła przy równoczesnej uprawie roli (wypalanie lasów, orka sprzężajna), przede wszystkim pszenicy, prosa, jęczmienia i żyta, co świadczy o tym, że zaczęto uprawiać również i gorsze gleby. Do skomplikowanych należy problem przynależności etnicznej kultury łużyckiej. Niektórzy badacze dopatrują się tu Prasłowian (relacja Herodota z IV w. p.n.e. o Neurach). Najbardziej dobitne stanowisko zajął J. Kostrzewski, którego zdaniem istnieje ciągłość osadnicza od epoki brązu do wczesnego średniowiecza, kiedy to poświadczony został pobyt plemion słowiańskich. Obecnie, badacze podejmujący problematykę etnogenetyczną, są znacznie ostrożniejsi w wysuwaniu hipotez, a badania archeologiczne nie potwierdziły „słowiańskości” kultury łużyckiej.

Nie rozstrzygając tu tych problemów, możemy stwierdzić, że na terenie interesującej nas gminy osadnictwo kultury łużyckiej poświadczone jest w siedmiu miejscowościach. Jej osady odkryto w Ciepielowicach i Naroku. W tej ostatniej, w wyniku badań powierzchniowych AZP przeprowadzonych w 1970 r. pod kierunkiem Zbigniewa Bagniewskiego, archeolodzy znaleźli na polu ornym około 1600 m na południe od wsi Niewodniki i około 200 m na zachód od folwarku zwanego Lesiec, trzy fragmenty ceramiki charakterystyczne dla kultury łużyckiej. Osadę ludów kultury łużyckiej w Ciepielowicach, zlokalizowano w trakcie badań powierzchniowych AZP prowadzonych w październiku 1999 r. Ślady osadnictwa tej kultury poświadczono jeszcze w Naroku, Prądach, Dąbrowie, Niewodnikach i Wrzoskach. Najciekawszym ze znalezisk jest odkryte w 1935 r. cmentarzysko grobów kultury łużyckiej w Mechniach, które ulokowane było przy północno-zachodnim wylocie wsi, na północ od linii kolejowej Opole–Wrocław. Cmentarzysko datowane jest na IV okres epoki brązu i okres halsztacki. W skład znaleziska wchodziły cztery naczynia.

W młodszej fazie okresu halsztackiego nastąpiło załamanie się kultury łużyckiej na Wyżynie Głubczyckiej. W nauce istnieje przypuszczenie, że jej nagły upadek na tym obszarze spowodowały niszczące najazdy koczowników scytyjskich. Ślady takiego najazdu widoczne są na lewym brzegu Odry i na Dolnym Śląsku. Najeźdźcy przedostali się najprawdopodobniej na teren Wyżyny Głubczyckiej przez Bramę Morawską. Potem ruszyli pasem Przedgórza Sudeckiego i przez Nysę Kłodzką dostali się na Dolny Śląsk. Inną ważną przyczyną kryzysu kultury łużyckiej było zacofanie technologiczne. Kultura łużycka była bowiem przede wszystkim kulturą epoki brązu, mimo że w sąsiedztwie rozwijały się już bogate kultury epoki żelaza, zwłaszcza kultura celtycka. Wydaje się wysoce prawdopodobne, że czynnikiem gospodarczym, który zadecydował o losach ludów zamieszkujących ziemie Polski, była upowszechniająca się umiejętność wytwarzania żelaza z miejscowych rud i wykonywanie z niego przedmiotów codziennego użytku oraz broni. Pojawienie się ogromnej, mistrzowsko prowadzonej wytwórczości metalurgicznej w społeczeństwach jest jedną z największych zagadek historii starożytnej. Skądinąd wiemy, że dużą rolę w rozpowszechnieniu się tej umiejętności odegrali Celtowie (zwani w źródłach rzymskich Gallami), którzy zapoczątkowali swoją ekspansję na południe i wschód w IV w. p.n.e. Pierwsze ślady pobytu Celtów na ziemiach polskich wystąpiły już na początku okresu lateńskiego na Dolnym Śląsku, na południe od Wrocławia, i na Górnym Śląsku, na Wyżynie Głubczyckiej. Ludy te przyniosły ze sobą obrządek szkieletowy (Dolny Śląsk) i birytualny (Wyżyna Głubczycka). Na terenie gminy Dąbrowa ślady kultury celtyckiej nie zostały jak dotąd poświadczone.

Okres lateński (IV–I w. p.n.e.) stanowi specyficzny zespół kulturowy obejmujący, od drugiej połowy I tysiąclecia p.n.e., zwłaszcza zaś od wieku IV p.n.e., rozległe obszary Europy Zachodniej i Środkowej, którego twórców można identyfikować ze znaczną częścią znanych ze źródeł pisanych ludów celtyckich. W okresach lateńskim, przedrzymskim i rzymskim epoki żelaza, od około połowy III w. p.n.e., aż do 2. połowy V w. n.e., ziemie polskie znajdowały się w nieprzerwanym nurcie przemian. W tym czasie obszar ten znalazł się w sferze narastających oddziaływań cywilizacji rzymskiej. Zmiany społeczno-gospodarcze na ziemiach polskich dokonywały się stopniowo, ogarniały tereny od południa i zachodu. Doprowadziły one do wytworzenia się dwóch zasadniczych kultur archeologicznych okresu rzymskiego – kultury przeworskiej i oksywskiej. Największy obszar, pokrywający się najogólniej z maksymalnym zasięgiem występowania kultury łużyckiej w okresie halsztackim, miała kultura przeworska należąca do zespołu kultur grobów jamowych o przeważającym bezpopielnicowym obrządku pogrzebowym. Do jej wyłonienia na terenie Środkowego i Dolnego Śląska doszło na przełomie III i II w. p.n.e. (początkowy okres) i, jak się wydaje, duży wpływ na jej charakter miała kultura Celtów. Zanik kultury przeworskiej widoczny jest dopiero w IV–V w. n.e.

Kultura przeworska, podobnie jak jej wielka poprzedniczka – kultura łużycka – była jedną z dłużej trwających w naszych pradziejach. W ciągu około 600 lat zachowała swoje przewodnie cechy i nieprzerwaną ciągłość. Kontynuowała zapoczątkowany przez kulturę łużycką obrządek pogrzebowy ciałopalenia, który polegał na umieszczeniu spalonych szczątków zmarłego wraz z resztkami stosu pogrzebowego w jamie ziemnej, w płaskim grobie. U ludów kultury przeworskiej na większą skalę rozwinął się handel wymienny, a podstawę gospodarki stanowiło rolnictwo i chów bydła. Kultura przeworska reprezentuje też wysoki poziom umiejętności garncarskich. W jej obrębie występują dwa zasadnicze rodzaje naczyń: grubościenne naczynia o większych rozmiarach przeznaczone do celów kuchennych i gospodarczych oraz delikatna, cienko- lub średniościenna ceramika o lśniącej, przeważnie czarnej powierzchni, na ogół bogato zdobiona (ulubionym motywem dekoracyjnym był meander). Począwszy od 2. połowy III w. n.e. (późny okres rzymski) pojawiły się naczynia obtaczane lub toczone na kole garncarskim, odznaczające się wysokim poziomem technicznym wykonania. Ze względu na barwę, przypominającą dzisiejsze ludowe siwaki, nazywana jest ceramiką siwą toczoną na kole. Jedną z najbardziej interesujących cech, jakie towarzyszyły kulturze przeworskiej, było pojawienie się rodzimego hutnictwa żelaza. Na wielką skalę rozwinęła się produkcja żelaza, o czym świadczą znalezione w grobach żelazne przedmioty oraz prymitywne piece hutnicze, tzw. dymarki. W I w. p.n.e. powstały wielkie zespoły hutnicze liczące tysiące jednostek produkcyjnych, z których do najlepiej zbadanych należy Mazowsze i tzw. zagłębie świętokrzyskie, mieszczące się na obszarze ok. 1000 km2 wokół wschodniej części Gór Świętokrzyskich i na północ od nich.

Również na Śląsku wyraźne ożywienie osadnicze umożliwiło uformowanie się większych skupisk ludności zajmującej się produkcją żelaza. Takie skupisko sięgające IV w. n.e. o wyraźnie produkcyjnym charakterze wystąpiło w okolicach Brzegu. Ze względu na zasięg, natężenie i stosunkowo krótki okres trwania nazwano go mianem brzeskiego rejonu starożytnej metalurgii żelaza. Przetrwało ono do wczesnego okresu wędrówek ludów. Obszar ten, zajmujący powierzchnię ok. 300 km2, leży na pograniczu Dolnego Śląska i Opolszczyzny, na południe od Brzegu. Zdaniem specjalistów, w szerokich dolinach rzecznych poprzecinanych licznymi drobnymi ciekami wodnymi (teren ten był często zalewany) wykształciły się gniazda – zgrupowania stanowisk ze śladami metalurgii żelaza. Jednym z nich były Buszyce, gdzie w wyniku badań stacjonarnych przeprowadzonych w 1975 r. odkryto osadę produkcyjną kowali z wyraźnymi elementami mieszkalnymi oraz – oddaloną około 900 m na północ od zachodniej części wsi – pracownię hutniczą. Niewykluczone, że z tym zgrupowaniem związane były również osady produkcyjne odkryte w Nowej Jamce, Niewodnikach i Naroku. Inne typowo hutnicze stanowisko z żużlem odkryto we Wrzoskach. Sama ceramika (bez żużla) wystąpiła jeszcze w Prądach i Skarbiszowie. Na IV w. n.e. datowano również punkt osadniczy ze Skarbiszowa.

Co ciekawe, na terenie dzisiejszej gminy Dąbrowa, archeolodzy odnotowali dwie osady datowane na okres wpływów rzymskich fazę C. Ślady takiego wcześniejszego osadnictwa znaleziono w Niewodnikach, gdzie obok fragmentów ceramiki charakterystycznych dla kultury przeworskiej wystąpił również żużel żeliwny. Osadę mieszkalną z tego samego okresu zlokalizowano we Wrzoskach, gdzie zinwentaryzowano osiem fragmentów ceramiki.
Na późny okres wpływów rzymskich datowano natomiast osady produkcyjne w Karczowie i Naroku. Punkty osadnicze z fragmentami żużla zlokalizowano jeszcze we Wrzoskach i Żelaznej.

W nieznanych nam okolicznościach około połowy V w. n.e. doszło do załamania się długotrwałej, prawidłowo rozwijającej się i opartej na bazie własnego surowca, kultury przeworskiej, bez wyraźniej widocznych wcześniej zjawisk kryzysowych. Wyjaśnienie tego upadku nastręcza poważnych trudności, gdyż nie sposób jest widzieć w tym bezpośredniego związku z kryzysem i rozpadem Imperium Rzymskiego. Mało prawdopodobny jest też najazd innych ludów. Przyczyną załamania nie była też gospodarka, gdyż sąsiednie ludy zachodniobałtyjskie, prezentujące podobny lub identyczny tryb gospodarki, nadal spokojnie wiodły swój byt, nie zważając na wielkie wydarzenia w ówczesnym świecie. Wszystko, co można powiedzieć na temat upadku kultury przeworskiej, ma, z konieczności, charakter hipotezy. Być może przyczyną jej upadku było załamanie tradycyjnej struktury społecznej. Można przypuszczać, że znaczna część tej ludności opuściła swoje ziemie w poszukiwaniu lepszych warunków bytowych (tzw. wielka wędrówka Słowian). Archeolodzy są zdania, że odpływ ludności z ziem polskich był znaczny, lecz nie całkowity. Szacunkowe obliczenia wskazują, że z obszaru dorzecza Odry i Wisły wywędrowało około 60% ludności począwszy od IV w., z największym nasileniem w V w. 

Wobec braku gruntownych badań wykopaliskowych nie wiemy, czy teren dzisiejszej gminy Dąbrowa stał się pustką osadniczą, czy był sporadycznie zasiedlany. Za tym drugim rozwiązaniem przemawiałyby datowana na VI–X w. osada w Żelaznej oraz grodzisko nizinne w Prądach sięgające swą genezą w VII–X w. Odkrycia osady w Żelaznej dokonano – jak to często bywa – zupełnie przypadkowo w 1938 r., we wsi, w ogrodzie niejakiego Ledwiga. Z ziemi wydobyto wówczas kilka fragmentów ceramiki i grudek żużla żelaznego. Brunatnoszare gliniane ułamki naczyń nie miały śladów obtaczania, a ich brzegi były słabo wychylone na zewnątrz.

Zdecydowanie większym zainteresowaniem człowieka obszar gminy cieszył się we wczesnym średniowieczu. Z tego okresu mamy już poświadczonych 16 osad w dziewięciu interesujących nas miejscowościach wchodzących w skład dzisiejszej gminy. Można więc przypuszczać, że teren ten był przynajmniej sporadycznie penetrowany również w późnym okresie wędrówek ludów. Generalnie, widoczne jest jednak rozluźnienie osadnicze, któremu musiały towarzyszyć jakieś poważne zmiany w strukturze ustrojowej i kulturze. Jako główne cechy rodzących się nowych stosunków można wymienić przede wszystkim wyraźny przełom w kierunku samowystarczalności gospodarczej, ze znacznym ograniczeniem lub zaniechaniem wymiany dalekosiężnej. W gospodarce na czoło wysunęło się rolnictwo, w którym zwiększył się udział uprawy żyta i owsa. Zauważalny jest natomiast kryzys demograficzny. Upadł też system organizacyjny ośrodków produkcji hutniczej (osada produkcyjna wystąpiła tylko Naroku) i zanik produkcji wysoko rozwiniętej technicznie ceramiki wykonywanej na kole. Nie zapomniano bynajmniej o doświadczeniach technologicznych, tyle tylko, że teraz służyły one potrzebom rodzimej wytwórczości. Jednym z symptomatycznych i kulturowych zjawisk było pojawienie się – po tysiącletniej przerwie – osad obronnych o rozmaitych formach i z różnymi konstrukcjami obronnymi, które szybko przekształciły się w grody obronne. Geneza tego zjawiska nie jest dostatecznie wyjaśniona. Przyjmuje się jednak, że grody na dawnych terenach kultury przeworskiej powstały w wyniku skomplikowanego procesu rozwoju potrzeb wewnętrznych z udziałem wschodniosłowiańskich wzorców kulturowych. Inną przyczyną powstania grodów była sprawa postępującego rozwarstwienia społeczno-majątkowego, koncentrowania bogactw w rękach grup rodowych, starszyzny czy jednostek sprawujących władzę. Jak można przypuszczać, obszar dzisiejszej gminy Dąbrowa był częścią składową plemiennego obszaru Opolan, związany z osadą na Ostrówku. Po jego upadku niezamieszkany teren porosły lasy.

Jak widać, we wczesnym średniowieczu i w średniowieczu prawie wszystkie miejscowości dzisiejszej gminy Dąbrowa były zasiedlone. Należy jednak zaznaczyć, iż wobec braku gruntownych badań archeologicznych nie możemy mieć pewności, że osadnictwo średniowieczne nie wystąpiło w Nowej Jamce i Siedliskach. Najciekawszym i zarazem najmniej zbadanym stanowiskiem archeologicznym jest grodzisko nizinne w Prądach datowane na VII–X w. Równie ciekawym odkryciem jest grób szkieletowy z X–XI w. zlokalizowany w Chróścinie na południowym wysokim brzegu rzeczki Chróścianki. Niezwykle ciekawe fragmenty ceramiki z XI–XII w. znaleziono również na początku lat 30. ubiegłego stulecia w Skarbiszowie. Niektóre z tych glinianych, obtaczanych i szarych naczyń ozdobione były dookoła bruzdami, ukośnymi nacięciami i pasmami linii falistych.

Analiza materiału archeologicznego odnotowanego podczas kwerendy archiwalnej oraz zebranego w ramach badań powierzchniowych AZP rodzi przypuszczenia, że stałe osadnictwo na terenie dzisiejszej gminy Dąbrowa zaczęło się najprawdopodobniej we wczesnym średniowieczu. Jednakże przedsięwzięcie to odniosło pewien skutek dopiero w pełnym średniowieczu (od XIII w.), od tego bowiem okresu można mówić o ciągłości osadniczej, wyrażającej się w rozwoju obecnych miejscowości. Wyjątkiem będzie tu jedynie wieś Siedliska, której początki sięgają dopiero czasów nowożytnych.

Konkludując można stwierdzić, że omawiany obszar w epoce kamienia miał charakter peryferyczny w stosunku do formujących się wzdłuż Odry ośrodków osadniczych i osadnictwo wkraczało nań tylko w fazach względnego przeludnienia centrów o dogodniejszych dla osadnictwa warunkach naturalnych. Potwierdza to fakt, że ślady najstarszego osadnictwa w gminie Dąbrowa pochodzące z mezolitu są nieliczne (odnotowano je tylko w jednej miejscowości). Zarejestrowano też 57 punktów osadniczych datowanych na neolit. Pozwala to sądzić, że w tym okresie opisywany obszar był jedynie penetrowany przez ówczesną ludność. Penetracje te wychodziły z większych skupisk neolitycznych i nie wiązały się z jakąś zamierzoną akcją osiedleńczą. Chodziło raczej o pozarolniczą eksploatację terenów leśnych o charakterze łowiecko-leśnym, czego dowodem jest znalezienie sporej liczby narzędzi lub ich półfabrykatów i fragmentów. Z nielicznych materiałów, które z dużą dozą prawdopodobieństwa udało się archeologom określić kulturowo, wynika, że przez obszar gminy wędrowała w neolicie ludność kultur pucharów lejkowatych i amfor kulistych. Biorąc pod uwagę dotychczasowy brak znalezisk z trzech pierwszych okresów epoki brązu, można wnioskować, że interesujący nas teren w tym czasie był raczej sporadycznie penetrowany. Prawdopodobnie dopiero w IV okresie epoki brązu przybyła tu z północnego zachodu ludność grupy dolnośląskiej kultury łużyckiej. Jej intensywny rozwój miał miejsce w V okresie epoki brązu i w okresie halsztackim. Osady z tego okresu wystąpiły w 12 miejscowościach gminy. Osadnictwo to przypuszczalnie zanikło w okresie halsztackim C. Obszar gminy ponownie cieszył się zainteresowaniem ludności kultury przeworskiej w fazie B lub C 1 okresu rzymskiego. Na ten okres datowano 18 punktów osadniczych znajdujących się w 10 miejscowościach gminy (Dąbrowie, Karczowie, Naroku, Niewodnikach, Nowej Jamce, Prądach, Skarbiszowie, Sławicach, Wrzoskach i Żelaznej). Nie mamy pewności, czy osady te, często o produkcyjnym i hutniczym charakterze, przetrwały do końcowej fazy okresu późnorzymskiego i wczesnego okresu wędrówek ludów, czy też osadnictwo to wygasło wraz z kulturą przeworską. Tak czy inaczej, ponowne zasiedlenie obszaru dzisiejszej gminy miało miejsce we wczesnym średniowieczu. Z tego okresu bowiem mamy poświadczone 22 punkty osadnicze. Niestety, nie we wszystkich miejscowościach. Przyczyn takiego stanu rzeczy możemy upatrywać w usytuowaniu obszaru na peryferiach ówczesnego osadnictwa. Tędy bowiem, wzdłuż Stobrawy i Nysy Kłodzkiej, przebiegała we wczesnym średniowieczu Przesieka Śląska, oddzielająca terytoria plemienne Ślężan i Opolan. Znaczne ożywienie osadnicze nastąpiło na tym terenie dopiero w XIII–XIV w. – z tego okresu mamy poświadczonych już 57 stanowisk archeologicznych.

Powrót do poprzedniej strony »